Motoryzacja to dla mnie plac zabaw, a nie biznesplan. Moje podejście jest proste: biorę na warsztat tylko to, co mnie kręci.
Zajmuję się tym hobbystycznie. Czasem upoluję coś ciekawego na rynku wtórnym, doprowadzę do perfekcji i puszczę dalej w świat. Innym razem biorę na testy najnowszy model, żeby zobaczyć, czy współczesne „gadżety” nie zabiły przyjemności z jazdy.
Bez marketingowej ściemy i bez parcia na sprzedaż. Tylko auta, które mają to „coś”. Obecnie dostępne modele znajdziesz w zakładce „Katalog aut”.